Hej, miłośnicy żółtych psotników! Czy wiecie, że czasem wystarczy kartka, garść kredek i odrobina banana, by przenieść się do świata, gdzie Minionki tańczą, śpiewają i… no cóż, trochę psocą? U nas nie ma miejsca na „nudę jak w laboratorium Gru” – nawet jeśli Wasze dziecko właśnie ma humory jak Minionki bez banana. Nasze kolorowanki Minionki to nie tylko obrazki – to przepustka do świata, gdzie każdy kolor to nowa psota, a uśmiech rozlega się jak ich charakterystyczne „BANANA!”.
Zobaczcie, jak nasze malowanki mrugają żółtymi oczkami! Każda to gotowy scenariusz przygody.
Hop do akcji! Czas na rodzinne psoty.
Kolorowanie z Minionkami to jak udział w misji z Gru – zawsze znajdzie się coś, co rozśmieszy i zachwyci. Pamiętam, jak moja siostrzenica uparła się, że Stuart musi mieć fioletowe włosy, bo „tak wygląda w świetle księżyca”. I wiecie co? Miała rację! Dlatego nasze wzory projektujemy tak, by zostawiały miejsce dla szaleństwa. Zielony Kevin? A może tęczowy Bob? Niech hula wyobraźnia!
Ciekawostki, które sprawią, że powiecie „O rety, Minionki!”:
- Minionki pojawiły się po raz pierwszy w filmie „Jak ukraść księżyc” w 2010 roku i od tamtej pory podbiły serca dzieci (i dorosłych!) na całym świecie.
- Ich język to mieszanka wielu języków, w tym hiszpańskiego, francuskiego, a nawet… wymyślonych słów! „Poopaye” to na przykład „do widzenia”.
- Czy wiecie, że Minionki kochają banany, ale ich ulubionym przysmakiem jest… pudding? To jak małe żółte łasuchy!
Nie czekajcie, aż „banan się skończy” – chwyćcie kredki i zamieńcie zwykły wieczór w festiwal żółtych psot. Nasze malowanki Minionki (tak, te z uśmiechem od ucha do ucha i odrobiną banana w ręce!) czekają, by ożyły w Waszym stylu. A jeśli maluch zapyta: „Czy Minionki mogą mieć niebieskie oczy?”, odpowiedzcie: „A czemu nie? W końcu w ich świecie nawet banany są w kratkę!”